Ciekawostki

Słodka i owocowa nominacja. Kaszubska truskawka na podium

Kaszubska truskawka wiceliderką rankingu na najlepszy owoc na świecie

W rankingu kulinarno-turystycznego serwisu TasteAtlas znalazło się 100. najlepszych owoców świata. Drugie miejsce przypadło kaszubskiej truskawce.

To niezwykłe wyróżnienie dla owocu, który ma chronione oznaczenie geograficzne -
Kaszëbskô malëna jest wpisana do europejskiego systemu nazw i oznaczeń geograficznych.

– To truskawki odmian Elsanta, Honeoye i Senga Sengana, uprawiane w Polsce na terenie powiatów kartuskiego, kościerskiego i bytowskiego. Odmiany Elsanta i Honeoye przeznaczone są do bezpośredniego spożycia i są jasnoczerwone do intensywnie czerwonych, okrągłe i małe, z soczystym, jędrnym miąższem. Ich smak jest słodki, aromatyczny i dobrze zrównoważony, podobny do smaku truskawek leśnych. Odmiana Senga Sengana przeznaczona jest do przetwórstwa, ma jędrny, soczysty i twardy miąższ i występuje w różnych rozmiarach i kształtach - można przeczytać na stronie Taste Atlas.

Kaszubska truskawka nie jest jedynym polskim wyróżnionym owocem. Na 14. miejscu znalazła się wiśnia nadwiślańska, 15. lokata przypadła – jabłku łąckiemu, zaś 28. – jabłku grójeckiemu.

Autor: Stowarzyszenie Dziedzictwo Kulturowe Szlakiem Północy

Carillonowa muzyka w Gdańsku

Carillonowa muzyka w Gdańsku została wpisana w 2020 roku na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Fot. Carillony gdańskie - Muzeum Gdańska

Tak dla przypomnienia i pokazania w jak wspaniałym towarzystwie znalazł się nasz wniosek - dzięki staraniom naszego stowarzyszenia na tej prestiżowej liście znalazła się także Sobótka z Jastarni.

"💙 #Niematerialne | Czy wiedzieliście, że Gdańsk to jedyne miasto w Polsce, gdzie regularnie odbywają się koncerty na carillonach? To właśnie tutaj dźwięk dzwonów od wieków wpisuje się w pejzaż dźwiękowy miasta, czyniąc je niekwestionowaną stolicą muzyki carillonowej w Polsce.

🔙 Historia carillonów w Gdańsku sięga XVI wieku, a dziś miasto szczyci się trzema instrumentami - dwoma wieżowymi (w Ratuszu Głównego Miasta i w kościele św. Katarzyny) oraz jednym mobilnym, który

📜 Carillonowa muzyka w Gdańsku została wpisana w 2020 roku na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Carillony gdańskie - Muzeum Gdańska 💙 #Niematerialne | Czy wiedzieliście, że Gdańsk to jedyne miasto w Polsce, gdzie regularnie odbywają się koncerty na carillonach? To właśnie tutaj dźwięk dzwonów od wieków wpisuje się w pejzaż dźwiękowy miasta, czyniąc je niekwestionowaną stolicą muzyki carillonowej w Polsce.

🔙 Historia carillonów w Gdańsku sięga XVI wieku, a dziś miasto szczyci się trzema instrumentami "

Autor: Stowarzyszenie Dziedzictwo Kulturowe Szlakiem Północy

Gdyński Modernizm

Dlaczego o tym teraz piszę?

A to ze względu na fakt, że Modernistyczne Śródmieście Gdyni w 2024 roku było JEDYNYM polskim kandydatem na listę światowego dziedzictwa UNESCO. I właśnie ważą się jego losy.....

Kilka miesięcy temu odwiedził Gdynię ekspert z centrali UNESCO by sprawdzić i ocenić zgodność wniosku ze stanem faktycznym. Kontrolował nie tylko stan budynków, ale i wiedzę pracowników na temat modernistycznej Gdyni....

Procedury wejścia na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO to proces długotrwały i niełatwy.

Co ujawni pokontrolny raport do centrali Unesco i czy uda się Gdyni wejść na tę prestiżową listę?

Tego dowiemy się prawdopodobnie już w tym roku....Trzymamy mocno kciuki 👍👍

Obecnie na liście światowego dziedzictwa UNESCO jest 17 polskich obiektów, między innymi : Historyczne Centrum Krakowa, Królewska Kopalnia Soli w Wieliczce, Kalwaria Zebrzydowska, Puszcza Białowieska, Zamek Krzyżacki w Malborku, Obóz Koncentracyjny w Oświęcimiu( patrz: mapka poniżej).

I aż żal, że nie ma jeszcze na tej liście zabytków Gdańska.

Narodowy Instytut Dziedzictwa koordynuje realizację postanowień Konwencji światowego dziedzictwa z 1972 r. w Polsce. Działania te mają na celu zachowanie dziedzictwa o wyjątkowej wartości, podniesienie poziomu ochrony i zarządzania dobrami światowego dziedzictwa w Polsce, stworzenie forum wymiany informacji i wypracowanie modelu efektywnej współpracy pomiędzy podmiotami odpowiedzialnymi za dobra światowego dziedzictwa.

Autor: Stowarzyszenie Dziedzictwo Kulturowe Szlakiem Północy

Skarby kaszubskiej nordy (odc. 8) - "Slédny lëdowi szkùtnik na Kaszëbach"

"Skarby Kaszubskiej Nordy" to cykl 10 filmów poświęconych kaszubskiej spuściźnie Nordy (kaszubskie określenie "Północy", równocześnie jeden z 5 regionów Kaszub, obejmujący powiaty pucki, wejherowski i lęborski). Inspiracją dla cyklu filmów ma być album „Ginące rzemiosło na Kaszubach”, który został wydany w 2016 roku przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie. Autorzy wydawnictwa postawili sobie za cel odnalezienie na Kaszubach ludzi uprawiających zanikające dziś zawody i rzemiosła oraz dopilnowanie, aby pozostał po nich trwały ślad. Podobnie, jak było to pokazane w publikacji, także filmy o skarbach kaszubskiej Nordy mają prezentować artystów oraz - nierzadko - ostatnich przedstawicieli unikatowych zawodów w ich naturalnym otoczeniu, oddanych swojemu rzemiosłu i sztuce.

Projekt został zrealizowany dzięki dotacji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Cudze chwalimy, bo swego jeszcze nie mamy …..

Nadmorskie Muzeum na Wolnym Powietrzu w portowym mieście Windawa (Ventspils) w Łotwie należy do najciekawszych tego typu placówek nad Bałtykiem. Od niedawna posiada jedną z największych muzealnych, drewnianych wiat mieszczących zabytkowe jednostki pływające – zarówno niewielkie łódki, jak i duże rybackie kutry oraz holowniki i promy. Nowa wiata zastąpiła pojedyncze, niewielkie konstrukcje rozmieszczone dawniej na dużej powierzchni muzeum. Wszystkie jednostki przeszły niedawno gruntowną konserwację, tak że wyglądają jakby dopiero co wyszły z warsztatu szkutniczego. Pozbawiło to je patynowego uroku użytkowanego na wodzie sprzętu, choć pozwala na uniknięcie corocznych kosztownych zabiegów zabezpieczających. Można i tak. Zazdrość wzbudza budująca się oryginalna architektonicznie bryła budynku muzealnego, który sprawi, że przestanie to już być tylko muzeum na wolnym powietrzu.

Aż się prosi, aby takie muzeum na wolnym powietrzu, powstało w naszej nadmorskiej miejscowości. O ile mi wiadomo, byłoby pierwszym takim obiektem muzealnym w Polsce 🙂

Trzymamy kciuki za realizację tego przedsięwzięcia nad naszym Bałtykiem

Antoni Abraham

Żarliwy obrońca polskości Pomorza, delegat na konferencję pokojową w Paryżu, Król Kaszubów.

Nie można mówić o niepodległości Kaszubów i przyłączeniu Kaszub do Polski bez postaci Antoniego Abrahama.

Urodził się 19.12.1869 roku w Zdradzie (niedaleko Pucka) w biednej rodzinie bezrolnego komornika Jana Abrahama i jego żony Franciszki z domu Czap. Uczęszczał do szkoły pruskiej w Mechowie i Leśniewie. Od dziecka rodzice, a także nauczyciel ksiądz Teofil Bączkowski (proboszcz parafii w Mechowie) zaszczepiali w nim świadomość narodowo-religijną. Regularnie brał udział w pielgrzymkach na Kalwarie Wejherowską. Kiedy miał 16 lat, zmarł jego ojciec. Antoni zaczął wtedy wędrować po Kaszubach i szukać dorywczych prac u gospodarzy w rejonie nadmorskim. Pracował w wejherowskiej cementowni, w leśnictwie w Bolszewie i Gręzłowie, trudnił się furmaństwem. Więcej

Welewetka. Jak znikają Kaszuby

"Chciałam być Polką, czystą Polką i tylko Polką, ale z tą moją polskością wiecznie było coś nie tak. Wstydziłam się kaszubskiego akcentu i chłopskiego pochodzenia. Wstydziłam się, że moja rodzina nie kultywuje prawdziwych polskich tradycji.

🖤💛Kompleks kaszubski nie jest niczym nowym. Dojrzewał w nas, Kaszubach, latami, żeby nie powiedzieć wiekami. Winę można rozłożyć na wszystkich. I na Niemców, i na Polaków, i na Kaszubów. Czasem myślę, że najbardziej na nas, Kaszubów. „Nas”. Mówię tak od niedawna, może od roku.🤍❤️"

Stasia Budzisz, reporterka specjalizująca się w krajach byłego bloku radzieckiego, w swojej najnowszej książce „Welewetce” kieruje własne bezkompromisowe spojrzenie na Kaszuby i swoją krainę dzieciństwa. Z zachowanych zdjęć, rodzinnych wspomnień i legend oraz rozmów ze świadkami burzliwych dziejów regionu buduje intrygujące połączenie reportażu historycznego i rodzinnej sagi.

Welewetka to opowieść o losie kaszubskiej mniejszości, cały czas będącej w rozdarciu, traktowanej podejrzliwie, wciąż poszukującej własnej tożsamości.

Takiej książki o Kaszubach jeszcze nie było!

Szprotynki

20 października 1936 r. spółka „Wędzarnie Pomorskie” z siedzibą w Jastarni zarejestrowała w Urzędzie Patentowym swój nowy produkt o nazwie „Szprotynki”.

Jak donosiła prasa były to szprotki w czystej oliwie francuskiej, w smaku nieustępujące najlepszym sardynkom. Produkt z Jastarni uchodził za bogaty w witaminy, był rekomendowany ludziom nerwowym, rekonwalescentom, dzieciom i starszym.

Należący do J. Kircha i K. Żebrowskiego zakład „Wędzarnie Pomorskie” był przed 1939 r. największym przedsiębiorstwem rybnym na Wybrzeżu. Wędzarnie dysponowały 40 piecami o zdolności produkcyjnej 30 ton na dobę. W sezonie zatrudniały kilkaset osób. Zakład posiadał dział konserw rybnych, własną elektrownię oraz tabor ciężarówek, dzięki którym produkty z Jastarni trafiały do wszystkich województw ówczesnej Polski, w tym na dalekie Kresy Wschodnie.

Zabudowania wędzarni spłonęły 21 marca 1964 r.